Kobiety naprawdę są inne
Posted by admin on 10 kwietnia 2008 at 08:13 przed południem | Tagged as: NLS
Wyobraź sobie, że stoisz na rogu ulicy i masz zamiar przejść przez
jezdnię. Nagle, tuż przez zmianą świateł, pojawia się obok Ciebie
niewiarygodnie piękna młoda kobieta. Uśmiechasz się i mówisz do
niej: „Cześć, jestem Robert. Będziemy się zaraz kochać, wiesz
o tym?”
Prawdopodobnie to nie zadziała. Nie zadziałało by też raczej zdjęcie
ubrania i zaprezentowanie jej wszystkich swoich skarbów. Jeśli zaś
zaczniesz ją znienacka miętosić, to przykro mi, ale też Cię to raczej
nie zaprowadzi pożądanego rezultatu, już prędzej na najbliższy
posterunek.
A przecież, gdyby to ta piękna kobieta zrobiła którąkolwiek z tych
rzeczy, z pewnością odczułbyś niemałą pokusę skorzystania z okazji,
prawda? Gdyby zaś była w tym szczera, to chyba nie zaprzeczysz, że
z dużym prawdopodobieństwem wkrótce znaleźlibyście się
w najbliższym motelu.
W oczywisty sposób mężczyźni i kobiety różnią się od siebie. Inne
rzeczy wywołują w nich pożądanie. Inne podejście uruchamia w nich
maszynerię emocji. Kobiety zazwyczaj pragną z seksem czekać.
Faceci chcą go TERAZ.
Mężczyźni często głowią się nad tym, dlaczego kobiety wydają się tak
mało konkretne i mało zdecydowane w sprawach seksu. One jednak
w pewnym sensie wcale nie są tak strasznie niezdecydowane – one
po prostu namiętnie oczekują na okazję do zareagowania na sygnały
inne niż te, na które reagują, i które zazwyczaj wysyłają, mężczyźni.
Ponieważ kobiety tak łatwo reagują na bodźce słowne, zaś mężczyźni
na ogół „nie zawracają sobie głowy” uczeniem się stosowania języka
w ten specyficzny (i dla mężczyzn niezwykle dziwaczny) sposób,
którego kobiety potrzebują, i który same stosują, większość kobiet
pozostaje niezaspokojona. Kobiety mają wbudowany w psychikę
automatyczny i niezwykle czuły seksualny system, którym jednak
mężczyźni posługują się niezwykle rzadko.
Do tego seksualnego systemu istnieje specjalny klucz.
Sytuacja wygląda w ten sposób, jak gdyby mężczyzna dobijał się
wściekle do bocznych drzwiczek domu kobiety, przekonany, że są to
drzwi frontowe, podczas gdy kobieta, rozczarowana i zrozpaczona,
czeka przy drzwiach frontowych, by ktoś wreszcie nacisnął na
dzwonek. Aż w końcu, po kilku drinkach albo kiedy poczuje się
całkiem wyjątkowo samotna, lub też jeśli dobijający się facet jest
naprawdę przystojny, bogaty czy wrażliwy, może go wpuścić tymi
bocznymi drzwiczkami (choć są zazwyczaj zaryglowane na cztery
spusty i trudno przez nie przejść). Zawsze jednak dręczy ją to pytanie
– „czemu nikt nigdy nie wejdzie w prawidłowy sposób?”.
tekst pochodzi z podręcznika Seksualny Klucz do Kobiecych Emocji.

