Anchel - raport, ze swoich ćwiczeń
Posted by admin on 19 maja 2008 at 02:20 po południu | Tagged as: Szkolenie online
Witaj Under!
Opisze najpierw krótko swój weekend a później przejdę do tego jak zrealizowałem zadania.
W piątek: Plany trochę popsuła mi pogoda (to nie żaden excuse), ale popołudniem nie dało się chodzić po ulicach;). Wieczorem dotarłem na Juwenalia. Na początku otworzyłem dwa sety. Jeden z 2 drugi z 3 laskami. Pytałem się najpierw o drogę, później spytałem jak się tu studiuje, czy są fajne imprezy, nie miałem za bardzo pomysłów jak pociągnąć rozmowę i one też właściwie nie wydawały mi się mocno interesujące, więc na tym zakończyłem.
Później otworzyłem jeszcze 2 sety (3 i 4 laski) obok stoiska z kapeluszami i innymi takimi duperelami. Kumpel kupował akurat łańcuszek, więc mówię Hej dziewczyny chcę was zapytać fajnie mój kolega wygląda z tym łańcuszkiem?? Kumpel nie wiedział co robię i trochę się speszył;), ale choj z tym dziewczyny były trochę nie w mojej kategorii wiekowej, poza tym ja i tak mocno wybrzydzam więc podziękowałem za opinie i na tym skończyłem.
Inna laska kupowała kajdanki takie z futerkiem, chciała żeby sprzedawca je zapakował. Zapytałem czy wstydzi się z nimi tak paradować, później trochę się pozbijałem kogo musi tak krępować? Itd. Trochę speszyłem dziewczynę, ale Przynajmniej dobrze się bawiłem.
Później trochę spieprzyłem sytuacje zauważyłem taką wysoką czarnulkę z zajebiście długimi nogami od razu myśl „ale fajna Świnia”
i zapomniałem o zasadzie 3 sekund, zawahałem się, a później ona znikła mi z oczu:/.
Ogólnie tego wieczoru nie byłem z siebie zadowolony, bo nawet nie domknąłem żadnej laski z numerem.
W sobotę: Wieczorem wybrałem się do baru zgodnie z zaleceniami otworzyłem set przysiadając się do stolika, dobrze że miałem dużo pozytywnej energii bo to dla mnie było najtrudniejsze, ale udało się zapytałem jak im się podoba klimat w tym miejscu i chwile pociągnąłem rozmowę, zapytałem jaką muzykę lubiła bo ja najbardziej disco polo;), później podziękowałem za opinię i odszedłem.
Następnie balety (nie było tego w zadaniach ale ja to jednak najbardziej lubię), na parkiecie otworzyłem kilka lasek najbardziej do gustu przypadła mi jedna, dobrze tańczyła, choć okazała się dosyć trudna, taka młodziutka 18 lat. Starałem się wypróbować parę technik w mojej wersji. Na początku powiedziałem, że nie umie tańczyć bo strasznie mnie podeptała, później jej powiedziałem, że tak naprawdę gdyby nie umiała tańczyć to tylko raz bym z nią zatańczył, co można uznać chyba za kwalifikowanie. Później poleciałem takim tekstem „że tańczy podobnie do mojej dobrej koleżanki… zawsze strasznie się z nią kłócę” według mnie to push&pull. Użyłem też swojego standardowego kwalifikatora tego dnia i zapytałem „Czy lubi muzykę disco polo?” Dobrze dla niej że odpowiedziała, że „Uwielbia”.
Na zewnątrz użyłem jeszcze czegoś w stylu cold reading: powiedziałem, że z jednej strony wydaje się taka skryta i nieśmiała, ale z drugiej strony siedzi w niej taka dziewczyna która lubi naprawdę dobrą zabawę. Po tym wszystkim dostrzegłem u niej lol’s ale nie udało mi się domknąć kc, odsunęła się i pocałowałem ją tylko w policzek ale mówiłem że była to raczej trudna kobieta.
Późną nocą wybraliśmy się z kumplami jeszcze do 2 klubu. Na zewnątrz jeszcze otworzyłem 1 set pytaniem o opinię. Miałem dużą energię i po prostu robiłem to co najbardziej lubię bawiłem się, tańczyłem…
W niedzielę: Właściwie nic nowego nie zdziałałem z powodu braku czasu, musiałem pozałatwiać parę spraw, no i zmęczenie dało o sobie znać.
Ćwiczenia:
1. Podejść do ekspedientek w sklepach wykonałem nawet więcej niż 5 chociaż rozmów z nimi nie udało mi się domknąć przeważnie były to ogólne rozmowy w których interesowałem się produktem ale starałem się żartować użyłem też paru komplementów, ale żadnej ekspedientki nie domknąłem z numerem.
2. Podejścia na ulicy. Tutaj najwięcej mam sobie do zarzucenia co prawda podszedłem do paru kobiet z pytaniem o drogę czy coś w tym stylu ale nie umiałem pociągnąć dalej rozmowy, nie otworzyłem na razie żadnej kobiety tekstem typu „Hej podobasz mi się chcę Cię poznać, Anchel jestem”. A chciałbym tego spróbować bo wiem, że wtedy przełamie dużą barierę. W środę mam nadzieję że będę mieć na to czas i wybiorę się z wingiem na podryw w biały dzień na ulicy i wtedy już na pewno postaram się nadrobić zaległości.
3. Otworzenie setu w pubie. To ćwiczenie wykonałem w 100% pisałem już o tym dosiadłem się do kobiet do stolika i chwilę z nimi porozmawiałem, na początku to wydawało mi się trudne;), ale teraz z łatwością bym to powtórzył.
4. Poznanie przynajmniej 2 kobiet. To zadanie też wykonałem, choć w zasadzie raczej tylko z jedną utrzymam kontakt.
Feedback :
Twoim głównym celem w pierwszym tygodniu, było przełamanie strachu. Zacząłeś działać i to mi się podoba. Czasem jak pisałeś masz pustki podczas rozmowy i nie wiesz o czym gadać. Jednak bardzo się cieszę, że zacząłeś działać. Może nie jest tak jak sobie wyobrażałeś, ale robisz coś, a to jest najważniejsze. Wszystko zależy od Ciebie. Musisz trenować i to bardzo ciężko. Z czasem zaczniesz omijać pustki i zaczniesz działać. Nic nie przychodzi od razu, a z czasu. Wiesz czemu kursanci mają bardzo dobre efekty na szkoleniach? Ponieważ jest osoba, która ich cały czas ciągle motywuje. Mnie nie było przy Tobie, ale masz pewną motywację, bo musisz napisać FR z tego co zrobiłeś. Pewne zmuszanie do działania motywuje. Wiesz jaka jest najlepsza motywacja ?
Sukcesy z kobietami. To, że udało Ci się wykonać ćwiczenia, jest pewną motywacją. Ja w Ciebie wierzę i widzę w tobie potencjał. Będziesz cały czas praktykował i za jakiś czas, przestaniesz mieć problemy z kobietami. Jeśli kurs się skończy nie zawal tego i trenuj dalej. Możesz powtarzać ćwiczenia. Zobaczysz za jakiś czas ile się nauczyłeś. Tylko regularne ćwiczenia dają efekty a wszystkie bariery znikają. Pewność siebie rośnie z doświadczeniem. Chętnie bym pogadał na gg, ale mam już za dużo ludzi i za mało prywatności. Pozdrawiam. Zobaczysz, że następny tydzień będzie jeszcze lepszy
Under

